Twój zespół – to nie koledzy!

Chciałabym napisać, że w praca to drugi dom i możesz żyć z pracownikami jak z domownikami. Tylko, że to nie jest prawda. Zarządzasz ludźmi, prawdopodobnie zatrudniłeś ich do pracy. Lubicie się, żyjecie w zgodzie, ale czy możesz traktować ich jako najbliższych? Nie! A dlaczego? Ponieważ w przypadku zbyt bliskiego kontaktu tracisz czujność, masz opór przed zwróceniem uwagi i egzekwowania obowiązków.

Dlaczego lepiej jest trzymać dystans?

Żebyś mnie dobrze zrozumiał, nie chcę Ci wmówić, że masz być szefem z kamienną twarzą nie przejmującym się losem swoich pracowników. Oczywiście wskazane jest abyś interesował się nimi, ale… Ty dozuj informację o sobie. Są momenty w których można porozmawiać na tematy prywatne i to nie jest złe. Jako osoba zarządzająca ludźmi nie powinieneś opowiadać o swoim życiu prywatnym, bądź jak już coś mówisz to filtruj te informacje. Dlaczego to jest takie ważne? Ponieważ raz, że za bardzo skracasz dystans, a dwa i to jest najważniejsze – nigdy nie wiesz kiedy i w jaki sposób zostaną te informacje wykorzystane przeciwko Tobie. Nie żartuję, spotkałam się z takimi sytuacjami, że pracownicy tak swobodnie opowiadali co ich przełożony robi Prezesowi, że kierownik stracił pracę. Kolejnym aspektem jest Twoja postawa. Ona zawsze musi być nienaganna. Myślisz, że jak pochwalisz się, że cały weekend spożywałeś alkohol zespołowi to będą Cię bardziej lubili? Nie! Dasz im pozwolenie na to, że w poniedziałek mogą przyjść po zakrapianym weekendzie, a Ty jak zwrócisz im uwagę to powiedzą, że zrobiłeś dokładnie to samo.

Z kim skrócić dystans?

Pracujesz z tym samym zespołem od wielu lat, naturalne jest to, że wiecie o sobie bardzo dużo. Przeżywacie wszystkie ważne wydarzenia, chodzicie do siebie na urodziny, chrzciny, komunie i wszystko inne. To nadal nie zwalnia Cię do zmniejszenia czujności. Pamiętaj, Ty decydujesz o tych relacjach. Pracownicy z reguły chcą być bliżej przełożonych, ponieważ wtedy czują się bezpieczniej. Myślą, że przecież kolegi się nie zwolni. W zarządzaniu ludźmi nie o to chodzi. Ty jako lider, musisz być nastawiony na efektywność prawników i wynik finansowy. Pracownicy powinni czuć, że dobrze Wam się pracuje, ale jeżeli naruszą warunki umowy po prostu wyciągniesz odpowiednie konsekwencje.

W pracy można poznać naprawdę wspaniałych ludzi. W mojej karierze dorobiłam się dwóch przyjaciółek z pracy. Dlaczego jestem z nimi tak blisko? Jak to się wydarzyło? Odkąd zatrudniłam je, wiedziałam, że są bardzo wartościowymi ludźmi. Całkowicie w moim stylu. Przez dwa lata pracowałyśmy razem, ale nigdy nie dałam po sobie poznać, że chciałabym żyć z nimi w relacji przyjacielskiej. Kiedy zbliżyłam je do siebie? Jak przestałam być ich bezpośrednią przełożoną. Wtedy nasza relacja dosłownie z dnia na dzień stawała się coraz głębsza. Teraz mimo, że dzieli nas kilkaset kilometrów mamy ze sobą kontakt, regularnie się widujemy i jestem pewna, że to przyjaźnie na całe życie.

Kolega z pracy – kto to?

Moimi prawdziwymi kolegami z pracy są ludzie na podobnych stanowiskach do mnie. Oczywiście nadal mówię im to co chcę, dozuję te informację. Ale stosuję złotą zasadę. Nie ma przypadkowych ludzi na stanowiskach managerskich (przynajmniej u mnie w firmie). Żeby stać się managerem, zastępcą musisz być na to gotowy. Świadomość tych ludzi jest na zupełnie innym poziomie. Można swobodnie porozmawiać o firmie, planach, celach. Razem planować działania. To jest codzienna praca, w której tworzy się zaufanie. Jak takiej osobie powiesz coś prywatnego, ważnego dla Ciebie to profesjonalizm zarządzającego nie pozwoli mu na przełożenie tego na pracę.

Zdarzają się wyjątki, jak wszędzie. Jeśli pracujesz w większej firmie (ponad 100 osób) i jesteś kierownikiem na przykład w sklepie. Takich liderów jest tyle ile salonów to, miej się na baczności 😉 Nie ze wszystkimi musisz się lubić czy kolegować. Nie ufaj każdemu z kim dobrze Ci się rozmawia. Nigdy nie wiesz kto jakie ma intencje wobec Ciebie. Uwierz, wiem o czym mówię. A, jeśli jesteś kobietą realizującą plany w dodatku ładną to tym bardziej nie szukaj koleżanek. Wykluczam świadome dziewczyny, szczere wobec siebie i innych. U kobiet, na szczęście nie wszystkich istnieje takie coś jak zazdrość, która potrafi bardzo zaszkodzić.

Zapamiętaj z tego bloku – jeśli jesteś pewna siebie, żyjesz w zgodzie ze sobą to nie musisz czuć się zagrożona. To inni mają problem, że im nie wychodzi. Ty rób swoje i nie oglądaj się za siebie!

Podsumowując ten wpis.

Możesz z pracownikami lubić się, ale to Ty decydujesz jak Wasza relacja ma wyglądać.

Dozuj informację o sobie, inni mogą opowiadać historię z życia prywatnego, Ty mało albo wcale.

Dystans możesz skrócić tylko z ludźmi na podobnych stanowiskach, ale miej się na baczności. Nie polecam ufać każdemu, z kim Ci się dobrze rozmawia.

Jeśli jesteś kobietą i pracujesz z innymi dziewczynami, uważaj na ich zazdrość.

Jedno mogę napisać na koniec, to nie jest mój wymysł czy treści które przeczytałam w książkach dla managerów. To są moje doświadczenia, które zbierałam 10 lat. Byłam super koleżanką, piłam wódkę z pracownikami. Zwierzałam się wrogom, nie wiedząc, że są nimi. Dam Ci dobrą radę. Manager to funkcja, która zobowiązuje do nienagannej postawy, do podejmowania decyzji ważnych dla firmy. Nie ma co na siłę szukać przyjaźni w pracy. Lider musi być nastawiony na cel, nie może bać się wręczyć wypowiedzenie czy zwrócić uwagi. Dystans na pewno w tym wszystkim pomoże.

Pozdrawiam Cię czytelniku serdecznie, wierzę, że moje doświadczenia chociaż trochę pomogą Ci w podjęciu decyzji.

Daj znać w komentarzu , czy wpis Ci się podobał!

Dziękuję, że ze mną jesteś,

Ewelina Spytek

Dodaj komentarz