Samoocena – jak ważna jest w życiu i zarządzaniu?

Każdy myśli o sobie, jedni pozytywnie, drudzy negatywnie, a Ci obok nas to zazwyczaj wiedzą więcej niż my sami o sobie. Z czego bierze się nasza samoocena? Jak wpływa na nasze samopoczucie? Co zrobić, żeby podnieść poziom swojej wartości? To są najczęściej zadawane pytania przez zarządzających!

Samoocena to uogólniona postawa w stosunku do samego siebie, która wpływa na nastrój oraz wywiera silny wpływ na pewien zakres zachowań osobistych i społecznych. Tak więc zaczynając od początku, to jakie mamy nastawienie do siebie wynika z naszego zachowania w domu, pracy i innych miejscach.

Z czego bierze się nasza samoocena?

Rodzisz się, rodzice dbają o Ciebie jak mogą, jesteś dowartościowany, kochany. Twoja samoocena jest bardzo wysoka. Dorastasz, nadal myślisz o sobie w samych superlatywach, otaczasz się osobami, które zawsze Cię akceptują, nawet kiedy masz nadwagę czy wyglądasz inaczej. Wchodzisz w wiek szkolny / młodzieżowy i tu zaczyna się zachwianie Twojej własnej wartości. Dlaczego tak jest?

Zaburzenie samooceny wynika z presji jaką wywiera na Ciebie otoczenie. Okazuje się, że zostajesz oceniony, nie zawsze słusznie. Twoje poczucie własnej wartości maleje, bo np. masz inne ubranie niż koledzy / koleżanki w szkole i mimo, że ono jest ładne i Tobie się podoba, to inni się zaśmiali i już nie chcesz zakładać tej odzieży. Tak jest na każdym kroku, masz inny telefon, kolor włosów, jesteś zbyt szczupły, otyły, jesteś za niski, zbyt wysoki.

Wpadamy w machinę oceniania! To jest okrutne ale jak najbardziej prawdziwe. Mimo tłumaczeń bliskich, że jesteś naprawdę wartościowym młodym człowiekiem, w Tobie nadal jest lęk przed tym co inni powiedzą. Będę brutalna, ale muszę to napisać – to samo nie mija! Nad poczuciem właśnie wartości trzeba pracować.

Jak podnieść samoocenę?

Przede wszystkim musisz zacząć od zastanowienia się, czy naprawdę chcesz żyć tak jak inni sobie tego życzą? Czy fakt, że będziesz postępował jak Ci inni mówią i robić co chcą da Ci poczucie wyższej wartości?

Nie! Nie da Ci. Jeśli zawiążesz sobie pętlę oceny, nie masz możliwości być sobą. Skoncentruj się nad swoim rozwojem. Ustal strategię i działaj. Nie oglądaj się na boki, jak inni robią, bo zboczysz ze swojej ścieżki. Miej swój styl i pokazuj go.

Dam Ci jedną radę. Nie jest łatwo być sobą, ale jak już uświadomisz sobie, że żyjesz w zgodzie z własnymi przekonaniami będziesz najszczęśliwszy na świecie.

Jeśli nie lubisz jeść mięsa i czujesz od dawna, że naprawdę to nie jest dla Ciebie, nie jedz. Wiem, że babcia się obrazi, ale powiedz NIE babci, a sobie TAK.

Miałam taki okres w życiu, że nie piłam przez bardzo długi czas alkoholu, moi najbliżsi o tym wiedzieli i byli do tego przyzwyczajeni. Kiedy szłam do innego towarzystwa, zawsze proponowali mi alkohol, nic dziwnego. Oczywiście odmawiałam i zaczynała się zabawa. Nie było osoby która nie zapytałaby dlaczego nie piję? Mówiłam, bo nie chcę. Dla mnie to wystarczająca odpowiedź, poza tym czy naprawdę mam wszystkim się z tego tłumaczyć?

Nie rozumieli, myślę, że nadal tego nie rozumieją 😉 a więc, byłam na „celowniku”. Ludzie dopisywali sobie takie historie do mojego wyboru: „Na pewno jesteś byłą alkoholiczką”, „Pewnie pochodzisz z rodziny alkoholików i dlatego nie chcesz tego powtarzać”, „Musisz być chora i bierzesz jakieś leki”, „Z nami się nie napijesz?” „Jesteś dziwna” i wiele, wiele innych. Nikt z tych osób nie wpadł na to, że ja po prostu nie chciałam pić, odżywiałam się zdrowo, ćwiczyłam i alkohol nie szedł mi z tym w parze.

Tak historia niesie za sobą taki przekaz, że budując poczucie własnej wartości, robisz jak czujesz! Biorąc na siebie wszystkie konsekwencje swoich decyzji. To, że ludzie nie rozumieją, nie powinno Cię interesować. Jak zbyt męczą odejdź od nich, nie przebywaj na siłę w miejscach które Ci nie służą.

Poczucie własnej wartości, a zarządzanie.

Pewność siebie, poczucie własnej wartości, samoocena jest bardzo ważnym elementem w zarządzaniu ludźmi. Pozwala na obiektywne zarządzanie, a to jest najważniejsze! Skoro masz mnóstwo kompleksów, a Twoi podwładni są ładni, mądrzy to nie ma możliwości abyś ocenił ich uczciwie. Będziesz patrzył przez pryzmat siebie i zazdrości. Skończy się to tym, że albo Ty ich zwolnisz lub Twój przełożony dopatrzy się, że nie jesteś obiektywny i zwolni Ciebie.

Bycie świadomym własnej osoby daje nam nieocenione narzędzia w pracy, dzięki temu zezwolisz na rozwój pracowników, nie zamkniesz w szufladzie ich pomysłów z uczuciem lęku, że są lepsi. Pamiętaj, że jak zespół robi błędy to Ty za nich odpowiadasz, a jeśli ma super pomysł i zarobicie mnóstwo pieniędzy – to także Ty za to odpowiadasz! Porażki i sukcesy są wspólne.

Nie blokuj swoich pracowników, pozwól im być kreatywnymi. Zrobisz to tylko posiadając wysoką samoocenę. Nawet jeśli istnieje szansa, że ktoś z zespołu jest świetnych fachowcem i awansuje wyżej to ciesz się z jego sukcesu, nie podcinaj skrzydeł. Przecież jesteśmy specjalistami w swoim fachu, nie możemy być ekspertami we wszystkim.

Narzędzia jakie mi pomogły w budowaniu samooceny.

Przede wszystkim zaczęłam myśleć! O sobie, nie o innych. Zrobiłam analizę znajomych, odrzuciłam zbędne kontakty. To już na starcie bardzo pomaga, selekcja znajomych i odcięcie się od toksycznych ludzi pozwala głowie myśleć o swoim, a nie cudzym szczęściu!

Bardzo dużo czytam. Lubię wiele wiedzieć, a jak nie wiem to się edukuję. Robię to cały czas, poczucie wiedzy bardzo mocno podnosi nam swoją wartość.

Zaczęłam przebywać z ludźmi, którzy mieli wysoką samoocenę. Słuchałam ich jak zaczarowana, bardzo lubię słuchać mądrych ludzi. W żadnym wypadku nie wymądrzali się, po prostu mówili na głos co myślą. Z czasem zaczęłam mówić to co ja myślę. Nie bałam się wejść w konwersację bo wiedziałam jak obronić swoje zdanie. Oczywiście nie za wszelką cenę bo czasami lepiej jest po prostu przemilczeć.

Zmieniłam nastawienie do swojego wyglądu. Uznałam, że wyglądam źle, nie chcę tego akceptować, więc zaczęłam dietę, aż uzyskałam swoją wymarzoną sylwetkę którą akceptuję. Fakt, że schudłam wiele kilogramów daje mi przekonanie, że chcieć to móc. Osiągnięcie zamierzonego efektu bardzo wpłynęło na poczucie mojej wartości.

Nie podoba mi się to zmieniam! To jest moje motto i cały czas sugeruję się nim w moich wyborach. Naprawdę jak coś mi się nie podoba, jest mi niewygodnie to zmieniam tak, żeby było mi dobrze. Bo to ja żyję tak jak chcę, a nie muszę.

Nie dążę do ideału. Nie kopiuję wyglądu, zachowania innych. Mogę zainspirować się czymś ale nie chcę być chodzącą kopią. Mam własny umysł, styl i życie.

Nie pamiętam czyje to powiedzenie ale użyję go na koniec „Oryginał jest więcej wart niż kopia

Idź pod prąd innych, a z własnym spokojem!

Daj znać w komentarzu na jakim jesteś etapie w budowaniu swojej wartości i pewności siebie?

Ściskam Cię!

Ewelina Spytek

Dodaj komentarz