Relacje! W zarządzaniu, pracy, życiu.

Co to są relacje?

Jest to stosunek, więź społeczna. Nic innego jak żyjemy z otoczeniem, sobą, innymi ludźmi. Relacje są wszędzie. W życiu społecznym, to jak żyjemy w najbliższym otoczeniu, z sąsiadami, rodziną, w miejscu zamieszkania. Relacje są też w związkach i pracy.

Jakie powinny być relacje?

Łatwo powiedzieć, że relacje powinny być poprawne i wszyscy muszą żyć w zgodzie. Bardzo trudno jest to wykonać, bo przecież nie wszyscy mamy podobne poglądy i zainteresowania. Tylko pytanie, jak odbieramy własne zdanie u innych? Według mnie to są relacje międzyludzkie. To w jaki sposób komunikujemy się ze sobą i światem. Najważniejszym aspektem relacji jest pozwolenie innym żyć własnym życiem. Jeżeli zaakceptujemy to, że mają własne poglądy i przekonania, pozwolimy swobodnie się wypowiadać bez narzucania swoich myśli to stworzymy relację. Zbudowana ona będzie na wolności słowa i szacunku. Relacja pełna akceptacji daje możliwość jej rozwoju i buduje zaufanie.

Jak budować poprawne relacje w pracy?

Nie wszyscy muszą się lubić, ale muszą się szanować. Powiedzenie stare jak świat i często używane przez szefów. Sama nieraz go używam. Szacunek w zespole to podstawa jego funkcjonowania. Jeżeli zostanie zaburzony, to nie ma możliwości zbudowania jakiejkolwiek relacji. Budując swój zespół, później go powiększając musisz wiedzieć jakie relacje chcesz stworzyć. Nie zatrudniaj przypadkowych osób. Rozmawiaj z zespołem, reaguj na konflikty. Zespół to grono ludzi, grających do tej samej bramki. Coś w stylu drużyny piłkarskiej, wszyscy muszą mieć jeden wspólny cel. Ty musisz nadać tej relacji kierunek. Uświadomić wszystkich po co tu są i, że właśnie ich wybrałeś do wspólnej gry. Wiesz jak sprawdzić czy w zespole jest dobra relacja? Zaobserwuj czy pracownicy mają kontakt ze sobą po pracy? Nie mam na myśli kontaktu związanego z obowiązkami. Czy komunikują się prywatnie? Czy spotykają się po pracy? Jeśli tak, to możesz być pewien, że zbudowałeś w zespole poprawną relację.

Relacje z rodziną.

Mam wrażenie, że włożyłam właśnie kij w mrowisko. W większości rodzin wszystko wygląda pięknie, a wewnątrz aż kipi od pretensji. Rodzinne relacje od dawien dawna budziły kontrowersje. Bo z rodziną to przecież najlepiej na zdjęciach się wychodzi. Otóż nie! Wszystko jest w naszych głowach. Oczywiście możemy wychodzić z poziomu żalu, smutku i skrzywdzenia. Tylko pytanie kto się bardziej w tej relacji męczy? Ty czy osoby do których masz żal? Oczywiście, że Ty! Większość rodziny, którą obwiniasz o swoją dorosłość, nie jest świadoma swoich złych według Ciebie zachowań. Więc Ty frustrujesz się, a oni żyją z uśmiechem na twarzy bo nie wiedzą, że tak źle o nich myślisz.

Jedynym sposobem na poprawną relację jest wybaczenie. Przekierowanie energii na swoje życie, a nie rozpamiętywanie złych, negatywnych emocji. Musisz się od tego uwolnić, ale nie w kontekście, nie odzywam się i nigdy już moja noga więcej tam nie postanie. Tylko podejdź do tego ze zrozumieniem. Prawdopodobnie Twoi bliscy nie wyrządzili Ci krzywdy umyślnie. Według nich to było jedyne słuszne rozwiązanie. Uwierz mi, że chcieli dla Ciebie dobrze. Podejdź do tego z pełną akceptacją do nich, wybacz im i przede wszystkim sobie. Nie możesz żyć przeszłością bo wtedy już świadomie psujesz sobie przyszłość. Negatywne emocje przechodzą na to co robisz obecnie.

Relacje w związkach.

Temat długi jak rzeka i niekończąca się opowieść. Tylko cały czas się zastanawiam, dlaczego wszyscy tak narzekają na swoje połówki, skoro sami sobie je wybrali? Relacje w związku powinny być budowane przede wszystkim na miłości! Bo cóż innego jest ważniejsze w związku? Tylko uwaga, żeby mieć prawdziwy związek oparty na miłości, musisz być pogodzony ze sobą. Posiadać pełną akceptację swoich myśli, czynów i kompleksów. Związek nie uzdrowi Twojej duszy, wyglądu czy portfela. On ma być dodatkiem do Twojego życia. Ty nie możesz stracić własnych poglądów, pracy czy tożsamości. Żyj w zgodzie ze sobą, a później twórz relację w związku.

Jeżeli na takich wartościach zbudujesz związek, to nie ma możliwości, aby on się rozpadł. W relacje związkowe trzeba włożyć mnóstwo pracy i nauki. Kompromisy, rozmowy powinny być na początku dziennym. Nie zamiataj problemów pod dywan, wręcz odwrotnie, wyciągaj wszystko na wierzch i rozmawiaj. Nie wstydź się pokazywania emocji, pokaż całego siebie, nie koloryzuj. Tylko bycie sobą, naturalnym może być fundamentem do wspólnego życia. Dbaj o związek, każdego dnia bez wyjątku. Daj od siebie, a później dostaniesz od innych. Nie oczekuj! Oczekiwania są największym wrogiem relacji w związku. Nic Ci się nie należy, a to co otrzymasz doceniaj!

Miał być krótki wpis, ale nie udało się. Relacje są bardzo ważne w naszym życiu. Nie szukaj ich na siłę. Bądź dobry dla siebie, a reszta przyjdzie sama. Opieraj się na fundamentalnych zasadach zrozumienia, miłości, braku oceny i akceptacji.

Daj znać w komentarzu czy wpis Ci się podobał?

Pozdrawiam Cię i dziękuję, że ze mną jesteś!

Ewelina Spytek

2 komentarze do “Relacje! W zarządzaniu, pracy, życiu.”

  1. Z tym kijem w mrowisko to trochę się zgodzę. Relacje rodzinne szczególnie inne niż nasze własne to czarny las. Nigdy nie wiesz jaki on długi i szeroki i co w sobie skrywa przez lata jego bytnosci. Moim zdaniem ciężko teoretycznie i ogólnie odnosić się do relacji rodzinnych bo często sucha teoria w połączeniu z brakiem szczegółów może nie spotkać się z rzeczywistym problemem oraz przestrzelić jego rozwiązanie. To takie zaszufladkowanie. To bardzo ogranicza i automatycznie zamyka. Z jednym się zgodzę, wybaczenie to jedyna droga. Czesto wymaga sporo czasu i długiego procesu wewnętrznej przemiany ale.tak to.jedyna droga. Nie zgodzę się natomiast żeby podchodzić z akceptacją do wspomnianych bliskich, akceptacja samą w sobie. Warto dodać, że akceptacja musi iść w parze z brakiem tolerancji na podobne i dalsze zachowania ze strony bliskich. Jeżeli mają one miejsce należy dalej wybaczać ale odciąć się od nich. Idąc dalej, jezeli odcinasz się (dla swojego dobra) nie można mówić o relacji. Bo relacja to żywa interakcja dwóch osób. To bliski kontakt. Można wybaczyc, życzyć dobrze drugiej osobie ale odcięcie się jest wyrazem szacunku dla obu stron. Przede wszystkim zaopiekowaniem się sobą. Jak widzisz to skomplikowana przestrzeń, moim zdaniem bez jednoznacznej twarzy oraz ogólnej recepty. Czarny las zawsze pozostanie czarnym lasem. Najważniejsze jest to, żeby kierować się w życiu miłością i pozytywną energią dzielić się z innymi. Starać się w pełni poznać siebie oraz uzyskać rozeznanie co Cię w życiu rozwija i uwrażliwia na dobro, a co podcina Ci skrzydła. I zawsze wybierać te pierwsze. Również pozdrawiam Cię serdecznie. Do ponownego zczytania!

    Odpowiedz
    • Czytelniku!
      Dziękuję bardzo za komentarz i przemyślenia.
      Pamiętaj, że to co piszę to moje odczucia i myśli. Nie wszyscy muszą mieć podobne zdanie.
      Według mnie odcięcie się od toksycznych relacji jest lepsze niż tkwienie w czymś to jest niewygodne.
      Zgadzam się z Tobą, że najważniejsza jest miłość i pozytywna energia.
      Niemniej jednak uważam, że skoro potrafimy wybaczać to oznacza, że możemy żyć w relacji większej bądź mniejszej. Słowem w sedno – pomyśl czy jak zabraknie danej osoby w Twoim życiu to czy będzie lżej? Czy jednak ciężko?
      Jeśli lżej to tak, odetnij się od toksycznej relacji.

      Pozdrawiam Cię ciepło!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz