Zmieniasz pracę? Jak rozpocząć zarządzanie nowym zespołem?

Stres z podjęciem nowej pracy i stanowiska jest olbrzymi. Zazwyczaj wynika z tego, że idziemy w nieznane miejsce i do nieznajomych ludzi.

Jak radzić sobie ze stresem?

Żeby uniknąć drżącego głosu, trzęsących rąk, i niepewnej wymowy należy odpowiednio wcześniej się przygotować. Najważniejszym aspektem w tym jest znajomość produktu, usługi, procedury bądź wszystkiego innego co jest nam potrzebne w nowej pracy. Jeżeli nie wiesz jakie panują zasady w danej firmie bo nikt Ci ich nie przedstawił to nie waż się tam iść. Powiedz Twojemu przełożonemu, że ma Ci wszystko wytłumaczyć jak to działało zanim się zatrudniłaś/eś. Nie chodzi mi o to, żebyś nic nie zmieniał/a tylko, żebyś nie uczył/a się od Twoich pracowników. Oczywiście da się tak wejść, tylko proces Twojego wprowadzenia trwa znacznie dłużej i zanim dotrzesz do zbudowania autorytetu to minie kilka miesięcy. Pracownicy bardzo szybko to wykorzystają, a uwierz, że z reguły każda zmiana jaką chce się wprowadzić do zespołu mimo, że jest dobra, ludzie odbierają z niechęcią.

Wprowadzenie do zespołu.

Fot. Karolina Okoń Photography, okonfoto.pl

Jesteś już przygotowany z panujących zasad, znasz cel i misję firmy, zatem zostało wprowadzić Cię do zespołu. Tu oprócz pierwszego wizualnego wrażenia liczy się to co masz do powiedzenia. Błagam Cię, nie myśl, że dasz radę improwizować. Przygotuj krótką treść o Tobie, która ma zawierać Twoje imię i nazwisko, wiek, ile lat pracujesz w branży, jak masz jakieś szczególne osiągnięcia to też nie zapomnij o nich wspomnieć. Powiedz, po co tutaj jesteś. Poinformuj, że można do Ciebie zgłaszać się z wszystkimi problemami, wręcz jest to wskazane. Bądź szczera/y i prawdziwa/y. Ludzie kłamstwo wyczują na odległość, zacznij budować relację od prawdy. Nigdy nie nadciągaj rzeczywistości.

Teraz zespół niech się wypowie. Zadaj pytania do forum. Jak się nazywają? Jak długo pracują w firmie? Czego oczekują od Ciebie jako bezpośredniego przełożonego? Poproś każdego po kolei o odpowiedź i zanotuj to co mówią. Te notatki przydadzą Ci się w późniejszym etapie.

Dowiedz się czegoś o zespole i ich zakresie obowiązków.

Zapytaj Twojego przełożonego o zespół, niech Ci opowie coś o tych ludziach. Koniecznie poznaj od strony firmy zakres obowiązków Twoich pracowników, zanotuj to. W pierwszym dniu pracy, weź każdą osobę z zespołu na indywidualną rozmowę. Zapytaj jak długo pracuje? Czy ma jakieś szczególne osiągnięcia? Czego oczekuje od Ciebie jako bezpośredniego przełożonego? I sedno rozmowy – zakres obowiązków. Poproś o opowiedzenie czym tak naprawdę dana osoba się zajmuje, nie dopowiadaj, nie dopytuj. Pracownik sam powinien powiedzieć co robi. Jak już skończysz rozmowy ze wszystkimi, podsumuj co Ci wyszło 😉 Porównaj odpowiedzi z pytań do forum i rozmów indywidualnych. Czy pokrywają się treści? Jeżeli nie, to już wiesz komu baczniej się przyjrzeć. Kolejnym etapem jest porównanie zakresu obowiązków. Jest to bardzo ważny element Twojej rozpoczętej pracy. Wiesz czego firma oczekuje od pracowników i co pracownicy realnie wykonują. Jestem pewna, że o wielu obowiązkach ludzie zapomnieli. Tak więc na podstawie tych notatek ułóż plan działania, mianowicie doprowadź do wykonywania przez wszystkich tego co mają w zakresie obowiązków. Ważne jest to abyś zlecając dane zadanie, sprawdzał czy i jak zostało wykonane. Sprawdzaniem uzyskasz regularność pracy innych, zakorzenisz w nich, że są rozliczani. Tym samym zaczniesz budować autorytet, który jest bardzo ważny w zarządzaniu ludźmi.

Nowy zespół to nie Twoi koledzy!

Fot. Karolina Okoń Photography, okonfoto.pl

Zapamiętaj, że nowy zespół to nie Twoi koledzy / koleżanki. Jesteś ich przełożonym, który jest rozliczany z wyników swojej pracy. Oczywiście w późniejszym etapie relacja się pogłębia i rośnie zaufanie. Ale w pierwszym etapie Twojego wejścia (wynosi on około 3 miesięcy) niech towarzyszy Ci ten cytat: „podstawą zaufania, jest kontrola”.

Dziękuję, że ze mną jesteś!

Ewelina Spytek

2 komentarze do “Zmieniasz pracę? Jak rozpocząć zarządzanie nowym zespołem?”

Dodaj komentarz