Nowoczesne zarządzanie ludźmi!

Zarządzanie ludźmi zmienia się z dekady na dekadę. Co jeśli nie nadążamy za tymi zmianami? Jak się do nich dostosować? Nad czym warto popracować? Na te wszystkie pytania odpowiadam w tym wpisie. Zapraszam do lektury!

Co zmieniło się w zarządzaniu ludźmi w ostatnich latach?

Odpowiedź jest bardzo prosta! Wszystko! Nie mam na myśli stylu zarządzania, a to, że młodsze pokolenia dorosły. Pewnie niejednokrotnie masz styczność z młodymi zespołami, jak wrażenia? Mogę wymieniać w nieskończoność epitety, jakie słyszę od znajomych Managerów: „Nic nie robią, a chcą olbrzymie wynagrodzenia”, „Ja w ich wieku cieszyłem się, że mam pracę, a nie marudziłem”, „Aż strach zwrócić im uwagę, bo do inspekcji od razu idą”, „Można opisać ich jednym słowem – roszczeniowi”.

Naprawdę mam tych cytatów od groma. Sama czasem łapię się na tym, że przewracam oczami jak słyszę dyskusje pomiędzy bardzo młodym pracownikiem a doświadczonym Managerem. I oczywiście możemy się koncentrować na tym, jacy oni są roszczeniowi, ale absolutnie nie o to w tym chodzi.

Musimy wziąć pod uwagę jedną bardzo ważną kwestię! Mianowicie obecne pokolenie, które wkroczyło na rynek pracy, pokazuje, że walczy o swoje. Nam trochę starszym trudno jest to zaakceptować, ale uwierzcie, że naprawdę ma to sens. Dzięki tym osobom nam jako pracownikom jest (będzie) łatwej, bo:

  • Młode pokolenie zna prawo pracy, jeśli nie zna to idzie do źródła, czyli PIPu. To sprawia, że pracodawcy czują oddech na plechach i zaczynają stosować się do panującego praca. Dobrze wiemy, że różnie z tym bywa.
  • Oni nie stawiają warunków, tylko wyznaczają jasne granice. Dzięki temu możemy uczyć się od nich, że tak się da! Sami zaczynamy stawiać granice, trochę wolniej i też skutecznie.
  • Nie są dostępni 24/7. Z tym walczą wszyscy! Jeśli jesteś dobrym, oddanym pracownikiem z założenia poświęcasz się pracy. W świeżej sile pracowników nie ma o tym mowy! Mają swoje godziny pracy i ściśle ich przestrzegają. Wielki plus dla nich!
  • Ostatnie, robią tylko to, co do nich należy. Mówi to do mnie, za to mi płacą, więc więcej nie robię.

Dla nas jako Managerów z wieloletnim doświadczeniem wyżej wymienione aspekty nie istnieją. Może nie będę wypowiadała się za tłum, sprostuję „dla mnie”. Chociaż też usilnie pracuję nad tym, że nabrać te zachowania.

Jak radzić sobie z młodymi pracownikami?

Przede wszystkim należy bardzo szczegółowo zapoznać młodego pracownika z panującymi zasadami w pracy, regulaminem oraz najważniejsze przedstawić i omówić zakres obowiązków. O prawa nie masz co się bać, na 100% znają, ale z obowiązkami może być gorzej 😉

Poświęć wystarczający czas na szkolenie oraz wdrożenie nowego pracownika. Nie rób tego od niechcenia, wiem, że nie masz czasu. Tylko że dobre wdrożenie to zasiane ziarno, później wykiełkuje i będziesz miał chwasty lub piękne kwiaty.

Prowadź komunikację „pisaną” w języku potocznym nazywamy to „dupokryte” 😉 bardzo podoba mi się to stwierdzenie. Zawsze PISZ, maile, SMS czy notatki, których nie można usunąć. Jeśli delegujesz jakieś zadanie słownie, podsumuj je na piśmie. Dzięki temu oszczędzisz przepychanek, że ja nie wiedziałem, źle zrozumiałem, a to na dzisiaj miało być? etc.

Regularnie rozmawiaj i rozwiązuj problemy. Samo się nie rozwiąże. Pytaj, czy wszystko jest zrozumiałe? Jak możesz pomóc? Dbaj o rozwój pracownika. Daj mu się udzielać i chwalić pomysłami. Doceniaj i nagradzaj. Nie mam na myśli pieniędzy. Kasa już dawno przestała motywować, teraz ważniejsza jest przynależność do czegoś większego i wspólna misja.

Bądź pomocny, ale zdystansowany! Bardzo ważne!! Zapamiętaj. Jeśli nawiążesz zbyt przyjacielskie relacje, bardzo trudno będzie Ci egzekwować zadania. Oczywiście są wyjątki, jeśli obawiasz się, że ktoś czegoś nie zrobi – nie szukaj przyjaciół w pracownikach!

Co możesz zmienić w sobie, aby łatwiej było Ci zarządzać ludźmi?

Zrób sobie rachunek sumienia. Zacznij od pytania: Jakim jesteś Szefem? Odpowiedzi zapisz na kartce. Możesz być pomocny, roztrzepany, wiarygodny, nieterminowy, terminowy, można na Ciebie liczyć i odwrotnie. Nie będę szukała odpowiedzi za Ciebie 😉

Pochyl się nad każdą odpowiedzią i zastanów czy taki właśnie chcesz być? Oczywiście warunkiem jest odpowiadanie na pytanie szczerze, bez tego nic nie zrobisz.

Jeśli masz wątpliwości, wobec której z odpowiedzi skup się na tym, aby jak najszybciej to zmienić. Przykładowo napisałeś, że jesteś nieterminowy. Zastanów się jak zrobić, żeby dotrzymywać terminów? Może zapisuj wszystko, co masz zrobić danego dnia, wtedy nic Ci nie ucieknie.

Pracuj nad każdą cechą, jaką masz na kartce i zmieniaj ją, tak żebyś mógł ocenić się w większości w pozytywach. Do ćwiczenia możesz zaprosić innych, niech Ci powiedzą, jakim jesteś Szefem? Uwaga! To może boleć. Mnie ostatnio porównali do Hitlera 😉 wiadomo, że nie w każdym stopniu, głównie chodziło o moją decyzyjność.

Piszę to, abyś zdał sobie sprawę, że musisz non stop pracować nad sobą na wielu płaszczyznach. Jeśli masz kompleksy zawodowe, będzie przeszkadzało Ci to w zarządzaniu ludźmi. Bądź krystaliczny, wyrozumiały, a przy tym kompetentny. Wyrażaj się w sposób przystający na Szefa, niech emocje nie biorą góry. Opanowanie jest bardzo ważne w naszym zawodzie. Plus świeże, obiektywne spojrzenie. Jak będziesz sprawiedliwy, nigdy nie zdarzą się problemy.

Podsumowując, mam takie przekonanie, że idzie nowe dobre. Pewnie nie raz będziemy zgrzytali zębami, bo młode pokolenie da nam popalić, ale widzę w tym coś większego. Ważne, abyśmy zachowali zimną krew i szli z nimi pod rękę. Nie możemy zostać w miejscu, bo świat nas dogoni. Nawet jeśli teraz czujesz się bardzo kompetentny, pamiętaj, że świeże spojrzenie w tych czasach jest najcenniejsze. Dodatkowo rozwijająca się technologia i rozwiązania. Nie ma co oglądać się w tył! Przyjmy do przodu z dumą na twarzy!

Ściskam i pozdrawiam!

Ewelina Spytek

Dodaj komentarz