Moda – moja pasja, praca.

Od dziecka lubiłam się stroić.

Zawsze byłam strojnisią. Od najmłodszych lat lubiłam łączyć to co nie pasuje, a dla mnie było idealne! Nie zapomnę jak mama naszykowała mi strój do szkoły, ja ubrałam się. Po czym poczekałam, aż mama wyjdzie do pracy i przebrałam się w sukienkę w kwiaty, pogniecioną, z dziurą pod pachą. Nieważne – czułam się jak Pani Ziemia 🙂 poszłam tak do szkoły, nauczycielka powiedziała mi, że pięknie wyglądam. Teraz już wiem, że to był komplement z przekazem „coś poszło nie tak”. Tylko, że mnie to kompletnie nie interesowało. Ważne, że ja czułam się wyjątkowo.

Długo szukałam swojego stylu, a że przez większość życia byłam otyła to trudno było mi znaleźć idealne ubrania na mnie. Aż nadszedł moment mojej zmiany. W wieku 18 lat schudłam 30 kg i zaczęłam eksperymentować z modą. Oczywiście na początku pozywałam nogi, głęboki dekolt, sukienki na ramiączka odsłaniające ręce! Nie wiem czy wiesz, ale jak ma się nadwagę to jednym z najczęściej chowanych elementów ciała są ręce, zwłaszcza ten odcinek od łokcia w górę. Więc nosiłam się przez jakiś czas na odważnie.

Później stonowałam i wtedy znalazłam swój styl. Oczywiście dostosowałam go do mojej pracy. Raz, że zajmuję się modą zawodowo, a dwa, że zarządzam ludźmi. Więc styl w jakim odnalazłam siebie to elegancka kobieta. W takim czuję się najlepiej. Określa on mnie, moją stanowczość, podkreśla niezależność.

Jak zrodziło się marzenie, które przełożyłam na pracę.

Zaczynając karierę nie wiedziałam co chcę tak naprawdę robić. Jak każdy szukałam swojego wymarzonego zawodu. Wyuczony to nie zawsze wymarzony 😉 Moja pierwsza poważna praca w galerii handlowej… dosłownie wyśniona. Żartuję. Sprzedawałam obuwie sportowe. Dlaczego o tym piszę? Bo właśnie wtedy zrozumiałam, że te buty to tylko część stylizacji. Nie można przecież założyć przypadkowych butów. Muszą pasować do reszty.

Minęło kilka lat, zmieniłam pracę. Zaczęłam pracować w świetnej, ekskluzywnej marce męskiej. Niestety nie ma jej już w Polsce. Wtedy zdałam sobie sprawę, że to jest to! Chcę zawodowo zajmować się modą. Szukałam inspiracji, oglądałam pokazy mody. Edukowałam się jak tworzyć stylizacje męskie. Sprawiało mi to bardzo dużo przyjemności. I poszło z górki, weszłam w świat mody męskiej. Od tamtej pory, nawet jak zmieniałam pracę to kluczem było – marka premium męska! Bo oczywiście mnie interesował segment wyższej klasy, nie że chcę umniejszyć tańszym markom, tylko premium mają po prostu lepszą jakość.

Ostatni etap mojej kariery dopełniła praca w modzie męskiej oczywiście i damskiej. Po raz pierwszy pracuję z kobietami. Jest inaczej, niż z facetami. Kobiety lubią mieć pewność, że dobrze wyglądają więc pytają 100 razy czy na pewno tak uważam.

Moja praca jest pasją – stąd osiągam takie wyniki. Nie męczy mnie, sprawia mi przyjemność. Do tego połączyłam modę z drugim marzeniem, czyli zarządzanie ludźmi. Wyszło mi to idealnie. Nie zmieniłabym nic w mojej ścieżce zawodowej.

Zwracałam wszystkim uwagę, że dobrze wyglądają… ale!

Będąc już ekspertką (tak mnie ktoś kiedyś nazwał) w modzie, zaczęłam wszystkim mówić jak powinni być ubrani. Co źle dopasowali, za długie spodnie, za krótki rękaw marynarki, a te kolory nigdy nie mogą być razem połączone. Najmądrzejsza! Jakie to było okropne. Przecież zamiast motywować i doradzać innym, narzucałam swoje zdanie bez możliwości dyskusji. Nie robię już tak. Jak ktoś mnie poprosi o opinię, oczywiście powiem co myślę, ale bez pogardy.

Każdy ma swój własny styl. Coś w czym czuje się najlepiej. Nie można tego na siłę zmieniać. Trzeba akceptować ludzi jakimi są. Jeśli Ty nie masz swojego. Nie martw się! Kombinuj, szukaj inspiracji. Znajdź swój ulubiony kolor. A ja chcesz porady, pisz! Nie będę krytykowała 😉

Zapamiętaj, że nie szata zdobi człowieka. Osądzając po ubiorze, można często pomylić się. Wynieś w tego wpisu przekonanie, że Ty sam wiesz jak masz wyglądać. Metodą prób i błędów dojdziesz do swojego stylu. A jak nie interesuje Cię moda – to też dobrze. Bądź sobą! Oryginał jest zawsze lepszy od podróbki. Wierzę, że też przełożysz pasję na pracę!

Ściskam Cię!

Daj znać w komentarzu co myślisz o swoim stylu?

Pozrawiam

Ewelina Spytek

Dodaj komentarz