Kilka słów o mnie.

Nazywam się Ewelina Spytek i jestem autorką bloga grudzinskazarzadza.com Skąd pomysł na taką nazwę? Hmm, moje nazwisko mimo, że jest polskie, dla mnie proste to kiedy przedstawiam się i ktoś ma zanotować moje dane to zawsze słyszę to samo: „może Pani przeliterować?” i stąd 🙂 uznałam, że lepiej będzie jak pożyczę nazwisko od mojego partnera, może kiedyś będę żoną, więc przyda się.

Skąd pomysł na pisanie bloga?

Blog powstał z prostej przyczyny. Zarządzam ludźmi od 10 lat i obserwując siebie, moich byłych i obecnych przełożonych oraz pracowników – stwierdzam jedno, że styl zarządzania jest procesem którego nie da się tak łatwo i szybko opanować. Pomyślałam więc, że wyjdę na przeciw wszystkim początkującym, oraz zarządzającym z większym doświadczeniem i podzielę się moimi przeżyciami, według mnie będą przydatne i pozwolą zapobiec wielu nieprzyjemnym sytuacjom.

Skąd moje zainteresowanie tematem zarządzania?

Tak naprawdę to nie jest łatwe, wręcz stwierdzam, że bardzo trudne. Samo zarządzanie ludźmi nie wystarczy – do tego musisz znać się na planowaniu czasu, przestrzeni, działań. To wszystko razem połączone dopiero daje całość. Moja kariera rozpoczęła się w 2010 r. Jako młoda, bardzo ambitna dziewczyna postanowiłam podbić świat i osiągnąć sukces. Jakie to ciekawe, że w tamtym momencie wydawało mi się, że mogę i wiem wszystko ale czas i doświadczenia sukcesywnie uczyły mnie pokory i cierpliwości.

A tak rozwijała się moja kariera.

Rozpoczęłam pracę jako sprzedawca, długo nim nie byłam… interesowało mnie dosłownie wszystko co było związane z ówczesną pracą, skąd się to bierze? Po co to jest? A jak powinno się to rozliczać? A dlaczego jest tak a nie inaczej? Moją dociekliwość szybko zauważyli przełożeni i tak dostałam pierwszy awans w życiu na zastępcę kierownika. Nic w mojej postawie nie zmieniło się, dodałam tylko milion ulepszeń, rozwiązań i takim sposobem moja kierowniczka została zdegradowana na stanowisko zastępcy, a ja stałam się oficjalnie kierownikiem. Jak myślicie skąd taki szybki rozwój kariery? Ja wiem! Zamiast koncentrować się nad problemami, mikro burzami, plotkami – ja szukałam rozwiązań. Raportując przełożonemu moje działania, przedstawiałam to tak: „zwolnił mi się pracownik, ale przeprowadziłam już rekrutację i mam nowego”. Nie koncentrowałam się nad tym, żeby ładnie opisać szefowi zwolnienie pracownika tylko skupiałam uwagę na tym, aby sytuacja została rozwiązana. To był klucz w tamtym okresie moich awansów.

Co niosło to za sobą? Kolejne awanse. Czy było mi to potrzebne? Tak. Czy szybka ścieżka kariery jest dobra? Nie!! Dlaczego tak uważam? W ciągu roku byłam zastępcą, kierownikiem i koordynatorem regionalnym. Najcięższy rok mojego życia! Przez to, że chciałam wszystkim udowodnić, że pomimo młodego wieku jestem na to gotowa. Wcale nie byłam gotowa. Tak szybkimi awansami robimy sobie krzywdę, ponieważ, żeby być świadomym przełożonym trzeba nabrać doświadczenia na każdym stanowisku i cały czas uczyć się. Do wyższej posady należy być przygotowanym, a skoro ma się braki z poprzednich stanowisk to jak zarządzać większą liczbą osób? Większą powierzchnią? Większa ilością sklepów? Da się przez chwilę. Później spada się z bardzo wysokiego konia na sam beton.

Spadłam i ja. Po dwóch latach huśtawki stanowiskowej i olbrzymiego zakresu obowiązków o którym dowiadywałam się w trakcie pracy, budząc się każdego ranka nie wiedziałam czy wyłączyć telefon i teleportować się w kosmos czy jednak się zmotywować i iść dalej udowadniając wszystkim, że jestem silna. Do któregoś momentu udowadniałam wszystkim, a później zdałam sobie sprawę, że żyję dla siebie a nie dla innych i tak zakończyła się moja przygoda. Musiałam cofnąć się, nie jest to łatwe skoro ego ma się wysokie.

Co zrobiłam, żeby być tu gdzie jestem?

Wyzbyłam się ego, oceny innych i zaczęłam żyć tak jak JA chcę, a nie ktoś ode mnie tego wymaga. Podjęłam pracę jako kierownik w bardzo dobrej marce, mającej zasady, procedury i wysokie wymagania. Nauczyłam się wszystkiego czego zabrakło mi w tamtym życiu – bo tak nazywam tamte doświadczenia. Z pełną pokorą i cierpliwością pozwalałam zwracać sobie uwagę i słuchałam mądrzejszych od siebie. Przeczytałam wiele książek o relacjach międzyludzkich, podświadomości, zarządzaniu. Stworzyłam lepszą wersję siebie, pełną zrozumienia i dążącą do celu w swoim tempie. Zaczęłam dostawać nowe obowiązki, nowe projekty. Czerpałam wielką przyjemność z nauki nowego.

Co robię obecnie?

Doszłam do etapu samodzielnego stanowiska, obecnie jestem General Managerem. Zarządzam ludźmi, procesem, powierzchnią, strategią i wszystkim co nowe i nieznane. Dlaczego teraz nie chce nic zmieniać? Ponieważ mam już te kompetencje, które przez 9 lat zdobywałam, jestem w stanie przewidzieć wiele sytuacji. Nie działam w emocjach. Nadal szukam rozwiązań, a nie koncentruję się na problemach.

Dla kogo jest ten blog?

Ten blog jest dla Ciebie – jeżeli właśnie zaczynasz swoją karierę, a może jesteś w którymś z moich etapów, pokaże Ci jak pracować produktywnie, czerpiąc przyjemność z pracy. W kolejnych wpisach będę poruszała szczegółowo tematy zarządzania.

Dziękuję, że ze mną jesteś!

Ewelina Spytek